|
Blog > Komentarze do wpisu
Real leży i płacze.
Ależ widowisko stworzyły wczoraj drużyny Realu i AC Milanu, takiego meczu Bernabeu długo nie zapomni. Pierwsza połowa wcale nie zwiastowała takich emocji, Real prowadził 1:0 po fatalnym błedzie Didy i kapitalnemu instynktowi Raula. Tego instynktu nie da się nauczyć z nim się trzeba urodzić. Dlatego właśnie trenerzy się zmieniają, przychodzą nowi piłkarze ale on wciąż gra i strzela bramki. Wszyscy w przerwie spodziewali się że Real będzie kontrolował grę, strzeli ze dwa gole i dom spokojnej starości nie będzie w stanie nic zrobić. Jednak co to, to nie Starcy z Mediolanu pokazali że jednak jeszcze nie zapomnieli jak się gra w piłkę i bezlitośnie wykorzystali błędy rywala. A zaczęło się w 60 minucie kiedy to z atomowo siłą huknął Andrea Pirlo, a piłka zatrzepotała w siatce, Milan poczuł wiatr żagle i po kilku minutach Pato bezlitośnie wykorzystał błąd Csillasa i na Bernabeu zaległa cisza. Real rzucił się do odrabiania strat, A bramkę wyrównującą strzelił Drenthe. To jednak nie koniec emocji, kilka minut przed końcem doszło do małej szarpaniny po tym jak sędzie nie uznał prawidłowo strzelonej bramki dla Milanu. Co się odwlecze to nie uciecze pięć minut przed końcem zwycięstwo Milanowi daje Pato który dostał asystę stadiony świata od Clarenca Seedorfa. Real przegrywa pierwszy mecz w tej edycji Ligi Mistrzó, jedno jest pewnę Polsat nie pomylił się do tego który mecz ma transmitować w programi ogólnodostępnym. czwartek, 22 października 2009, pit456
TrackBack
|
|
Zastanawia słaba forma Casillasa. Bramka strzelona przez Pirlo była jak najbardziej do wyjęcia dla niego o błędzie natomiast przy 2 golu nawet nie będę wspominał. Co stało się z bramkarzem o którym mówiono wręcz, że jest robotem ?
Dziś zresztą Real także nie poszalał. Remis 0:0 ze Sportingiem można uznać jako klęskę :]
zapraszam do mnie na bloga! tam aktualnie można przeczytać o walce Gołoty z Adamkniem. wieczynski.blox.pl/2009/10/Adamek-Golota-To-musialo-sie-tak-skonczyc.html